Dawniej 4000 lat przed naszą erą w kulturze przodków
obecnych Chińczyków, władca który zbierał informacje słoneczne,
z 14 filarów, który służył jako kalendarz, obsiewania
pobliskich wzgórz prosem, podstawowym zbożem przodków
ludności Chińskiej, miał władzę nad informacją
którą ogłaszał poddanym, jeśli mu służyli
albo i nie jeśli chciał, żeby pomarli z głodu.
podobnie jak kapłani w Starożytnym egipcie
wiedzieli, kiedy wyleje Nil, a kiedy nie zaleje upraw.

Dzisiaj dostęp do takich serwisów jak "Nasza klasa"
stwarza problemy ludziom, aby utworzyć tajne służby
bo powszechnie wiadomo, kto ma jakich znajomych
lub jacy są poszczególni członkowie rodziny
dzięki naszej klasie policja wie, kto może
kogo ukrywać, zawęża to i usprawnia poszukiwanie
przestepców to tylko jeden plus,
ale dla tworzenia służb wywiadowczych to ogromny problem
czy nawet wojska - rodzina lub sam żołnierz w niewoli
może być szantażowany przez okupanta,
bo sam lub ktoś z rodziny, ktoś walczy przeciwko obcej armii.
ponadto podanie kto służy w policji w serwisach społecznościowych
sprawia, że służba jest mniej bezpieczna dla służącego
i jego rodziny, stąd zmniejszona w ostatnich latach chęć
służenia w takich jednostkach.

spotkałem się też z czymś zupełnie odwrotnym,
podawaniem zdjęć własnych małych dzieci zamiast swoich :)
wiadomo kazdemu od najmłodszych lat twarz się zmienia.

Dzisiaj posiadanie informacji np. technicznej czy informatycznej
nie ma już tak większego znaczenia, gdy istnieje konkurencja
i łatwy dostęp do informacji, prasa, książki techniczne, poradniki
w dzisiejszych czasach same umiejętności nie wystarczą
jeśli nie dysponuje się jakimś przedmiotem na wymianę i sprzedaż
(np. samochód)
lub nawet nie wielkim kapitałem pieniężnym w formie oszczędności.
sam przekonałem się, gdy moje zasoby pienięźne zwykle oscylowały wokół zera.
gdyż korzystałem z dobrych ofert.

Samo oszczędzanie nie jest najlepszym wyborem,
bo komuś za długo zatęskni się, aby zdobyć kapitał lub coś spieniężyć
i zazwyczaj taka osoba, gdy ma coś do zbycia podnosi
po jakimś czasie oczekiwania znacznie cenę. Tak czynią zawodowi handlarze
którym pracować się nie chce, a licżą że ktoś na nich będzie pracował.
Widziałem na allegro pewien magnetowid firmy Hitachi za 150zł,
a ktoś kto go nabył, chce go odsprzedać teraz za 800zł.

Znalazłem w pewnej encyklopedii młodzieżowej zdanie
z wiedzy geografii ekonomicznej, była tam mowa
o tym, że na świecie brakuje dóbr materialnych
a powszechna informacja globalna o tych produktach
sprawia, że wydaje się nam, że tych dóbr nie brakuje.
szybko są nawet zbywane, tak że Ci biedniejsi
czasami nie wiedzą o postępie technologicznym
z jakich to fabryk te dobra pochodzą -
i jaki postęp technologiczny reprezentują.
widać to ostatnio prz handlowaniu sprzętem audiowizualnym
brak dostępu do firmowych katalogów sprawia, że sprzedający
opisują zmyślone rzeczy na temat swoich urządzeń, które chcą zbyć.

Moja mama zawsze mówiła, abym nie kupował zbyt wielu rzeczy
w sklepie spożywczym, nawet, gdyby kusiła cena, bo te dobra
są przeznaczone dla innych ludzi.

wszelkie promocje i przepychanie produktów od producenta
po przez hurtownie, sklepy do ostatniego nabywcy
sprawia, że zaczyna nam zwykłym ludziom brakować kapitału.
a ten jest ciężko zdobyć - bez pracy.

Mnie w ciągu 20 lat udało się zdobyć kapitał w postaci wiedzy,
która stopniowo nabywam dużo czytając, książki radiotechniczne
i informatyczne. Jestem zdania a mi w każdym razie brakowało
ksiązek poularnonaukowych, że wiedzą z książek
powinniśmy się podzielić, np. w internecie,
a kapitał odłożyć na dobra, które sprawią, że gospodarstwa
w małych miejscowościach zaczną przynosić dochody.
dobrze, że ludzie chcą się obecnie w mojej miejscowości
uniezależnić od dostawców prądu, montują ogniwa słoneczne
to jest mądre posunięcie.
Dzisiaj ludzie chcą, być wygodni to kupją samochody
uważam, że samochód jest dobry, gdy praca nie jest na miejscu lub odległa
i pozwala dotrzeć tam gdzie komunikacja masowa nie zdoła,
przede wszystkim na czas.

mając dostęp do internetu, sam decyduję o parametrach strony,
moja strona jest gdzieś na serwerach w Gdańsku albo Gdynii w firmie hekko
i nie kosztuje więcej jak 50zł rocznie.
nawet monterom światłowodu wydawało się że mam w domu serwer :)
gdyby tak było...
to jużby nie jeden dysk poleciał, a procesor z zasilaczem się spalił.