Czytałem kiedyś książkę bazująca na rękopisie pewnego zakonnika, która miała być w domniemaniu zapisem dziennika pokładowego samego Krzysztofa Kolumba. Mniejsza o to, ktoś kiedyś zapytał na forum żeglarsim czy żaglowiec "Santa Maria" była karraką czy karawelą, bo jedni piszą tak, a drudzy tak. Pierwszy zaglowiec z pierwszej wyprawy, który rozbił się o skały na Karaibach to była karraka, a ten z drugiej wyprawy, być może był karawelą o tej samej nazwie "Santa Maria". I jeszcze jedno ożaglowanie na "Pinta" lub "Ninia" było najpierw łacińskie (trójkątne) na głównym maszcie, a potem rejowe (prostokątne), ponieważ gdy Kolumb dopłynął do Wysp Kanaryjskich u wybrzeży Afryki podczas pierwszej wyprawy, to w stoczni zmieniono ożaglowanie i dalej płynęli na ożaglowaniu mieszanym, a nie czysto łacińskim. aby szybciej płynąć z wiatrem na zachód na czym zależało Krzysztofofi Kolumbowi, który cały czas zwodził załogę o dystansie przebytym przez ocean - dlatego w modelarstwie owe statki są różnie przedstawiane - różnią się ożaglowaniem